Posty

Ebro

O wyjeździe nad Ebro rozmawialiśmy wiele razy ale wciąż odkładaliśmy ten pomysł „na później”. Na początku października zadzwonił Jarek: ”zamówiłem hotel, jest jedno miejsce, jedziesz?”. Szybka decyzja - Tak. Następnego dnia pojawiają się wątpliwości: czy dam radę się przygotować w ciągu tygodnia i ta kilku dziesięciogodzinna podróż samochodem. Ale „rybki” zwyciężyły. W sobotę rano spotkanie w Warszawie, pakowanie i w drogę. Przed nami 2680 km. Samochodem jadę ja, drugi Waldek i wspomniany Jarek. Wojtek i Zosia polecieli samolotem z Warszawy do Bratysławy, a ze stolicy Słowacji do Barcelony. Tam wynajęli samochód i ruszyli w kierunku Caspe. Tymczasem my połykaliśmy kilometry. Najpierw do granicy, później niemieckie autobany, Francja wzdłuż Lazurowego Wybrzeża Pireneje, i wreszcie Hiszpania. Za Barceloną miałem dogonić Wojtka i robiłem to tak sumiennie, że nikt z nas nie zauważył kiedy wyprzedziłem wynajętą renówkę, która oczywiście przegapiła zjazd do Caspe. Gdy się już odnaleźliś

Wiatr i fala - sandacz 88cm 8,05kg

Listopadowy nocny szczupak 91 cm

Listopadowy sandacz 77cm na woblera

Nocne sandacze na woblery powierzchniowe w listopadzie i grudniu

Udany koniec czerwca sandacz 90+

Sandacz na zakończenie sezonu

Na Gnojno na ryby!

Zawody wędkarskie z okazji Dni Św. Mateusza

Sandacz 91 cm na Algę 3

Przyłów przy sumowaniu - sandacz 90 cm

Życiówka na rozpoczęcie sezonu sumowego

Następny sumowy przyłów